środa, 6 stycznia 2010

Wstydzę się strasznie...

Przywołana do porządku przez Zgagę znowu muszę się wytłumaczyć....
U mnie czas świąt i odpoczynku wcale się nie skończył.
Nadal trwa.
Cris na urlopie dostarcza mi ciągłych rozrywek,świat za oknami jest cudownie bajkowy.
Chwilo trwaj!!!!
Powinnam chyba opisać święta i Nowy Rok ze szczegółami?
Ale to później,jak pozałatwiam bieżące sprawy-teraz jedziemy z rachunkami a potem do lekarza z Żabulkiem.
Bo niby nic się nie dzieje a pies mi w oczach chudnie...

Trzymajcie kciuki,proszę.

Miłego dnia.

PS.Miałam problemy z kompem ale już powinno być dobrze.

6 komentarzy:

dikejka pisze...

W takim razie jesteś usprawiedliwiona:)
Ciesz się tymi chwilami, a publika cierpliwie poczeka na notkę:)

Nivejka pisze...

A już myślałam, że się obraziłaś... na bloga własnego;)
Miłego świętowania codzienności:)

Didżejka pisze...

nie ma się czego wstydzić :) trzymam kciuki!

mironq pisze...

Witaj Neskavko! Jeśli ty go cały czas jeszcze karmisz poświątecznym bigosem, to nie ma się co dziwić, że chudnie. ;-) Zamiast tak podziwiać te widoki za oknem poszłabyś sobie na sanki. To byłaby frajda! Jeśli nie posiadasz odpowiedniego sprzętu - pożycz od któregoś z okolicznych dzieciaków za garść cukierków. Wszyscy będą szczęśliwi - zaręczam. Pozdrawiam :-)

zgaga pisze...

Ja tylko wyraziłam zaniepokojenie. Nie przywoływałam do porządku. Cieszę się, ze prawie wszystko ok!

Neskavka pisze...

Dikejka-dziękuję,będzie notka obiecuję

Nivejka-nie mam powodu się obrażać.
I dziękuję.

Didżejka-dziekuję,chyba się przydały.

Mironq-skąd Ci sie wzięło, że psa karmię bigosem????Dzięki za pomysł-może skorzystam.

Wiem Zgago,wiem ale i tak mi wstyd strasznie.