czwartek, 7 stycznia 2010

Byliśmy w klinice...

To był ciężki,nerwowy dzień.
Widziałam ogrom zwierzęcego nieszczęścia.
Piękny owczarek nie przeżył operacji....
Żabula ten los nie czeka.
Operacji nie będzie.
Prześwietlenie wykazało "tylko" zwyrodnienie kręgów.
Będzie leczenie zastrzykami przez naszego kochanego Waldusia.
Nerwy opadły.
Jesteśmy padnięci.
Żabul odsypia "głupiego Jasia".
Dziękuję bardzo za Wasze kciuki.Pomogły.

Miłego...

11 komentarzy:

Nivejka pisze...

Egoistycznie będę się cieszyć, bo zdrowy pies + zadowolona Pani = posty do poczytania:D
Pozdrawiam:)))))
Psinkę chorutką też:)

dikejka pisze...

Dobra wiadomość:), ale ja na wszelki wypadek, jeszcze trochę kciuki potrzymam:)
Dzięki za info, Nes:)

Mijka pisze...

uff!!!!

Buziaki. Dla wszystkich.

Izza pisze...

UFF to pewnie całej rodzinie spadł kamień z serca.Niech Zabulek odpoczywa.

zgaga pisze...

No, pięknie! Happy Żabul!

Beata pisze...

wyszło na moje:)

anabell pisze...

No to dobrze, bo to naprawdę niebezpieczne operacje a wynik zawsze niepewny, nawet po udanej operacji. Bo tak już jest w ortopedii, niezależnie od tego czy weterynaryjnej czy człowieczej.
Pomerdaj Żabula ode mnie.
Miłego, ;)

zielone-buty pisze...

i Wam :)

Magnolia pisze...

ufff!

effka pisze...

Dobre wieści miło czytać:)

Neskavka pisze...

Dziękuję Wam wszystkim ale oklapłam strasznie.