piątek, 9 października 2009

Cierpliwość popłaca...

Wczoraj Zenki rozebrali rusztowanie.
I przenieśli się na drugą stronę domu.
Ale zanim je rozebrali została mi złożona wizyta.
I w podzięce za wystawiane mleko pozwolono mi na zrobienie portretu.
Mam nadzieję,że jeszcze przyjdzie bo co to dla kota takie rusztowanie?
A z drugiej strony mam kuchnię.
I zawsze coś w niej pachnie.
Jak myślicie,przyjdzie?
PS.Dałabym sobie rękę uciąć, że oczy ma bursztynowe!!!!

20 komentarzy:

dikejka pisze...

Piękny... :)
Dał się pogłaskać, czy aż na takie zaufanie to za wcześnie?

Neskavka pisze...

Rękę obwąchał ale pogłaskać sie nie pozwolił.Jeszcze nie....

srebrzysta pisze...

A-ha! Szykujesz na niego haka? :-))

Mijka pisze...

madry...i piekny.

Anonimowy pisze...

Przeczytałam dziś całość, oczywiście przez przypadek. No, trochę czasu mi to zajęło. Nie załuję a wprost przeciwnie :).
Szukam normalnych ludzi, zrównoważonych i pogodnych. Tacy jesteście. Takich pozdrawiam serdecznie.
tula.

anabell pisze...

Śliczny,ale oczyska ma raczej nie bursztynowe. Chcesz go uwieść na stałe?

Neskavka pisze...

Srebrzysta-nie.Ja tylko chcę, żeby mnie odwiedzał często.

Mijka-w naturze jest jeszcze piękniejszy.

Tula-dziękuję i zapraszam serdecznie

Neskavka pisze...

Anabell-chciałabym ale on ma dom.

Pistacjowy Kosmita pisze...

Zobaczyłem ten łepek, a potem zapachniało kawą. Kociak jest boski.
Pozdrawiam :)

Beata pisze...

ojojoj, bedzie z Toba zdradzał swoja panią? ho, ho!

zgaga pisze...

Skoro ma dom, to będzie wpadał po sąsiedzku ,,pożyczyć chleba albo sera, albo pogadać o czymkolwiek, kiedy samotność mu doskwiera''. Przystojny brunet jako sąsiad nie jest zły!

Neskavka pisze...

Pistacjowy-witam,witam.Wpadaj na kawę,zapraszam.

Beata-pana też będzie zdradzał.

Zgaga-całkowicie się z Tobą zgadzam.

Beata pisze...

pana może:) zdradzac, panią to już gorzej:)

szpilka pisze...

Jaki śliczny kot, jeszcze go zaadoptowałaś????

Iga pisze...

AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! Jakże cudowny!!!!!

effka pisze...

Ja z tych, co kotami zachwycają się tylko na zdjęciach... Psiara jestem, nie kociara... Ale ten czarny sierściuch jest bardzo przystojny, przyznaję:)

miauka vel florist pisze...

piękne to Kocie, ma typowy "cudny durny pyszczek" :) minę mocno "no co ?".
Przyszła dziś do mnie znajoma z pracy i stała w progu a Rude w sralonie na krótkich łapach nie wiedziało kędy wiać. Objęło kierunek jesdnak zęwnętrzny, wgapiło się prze moment w dziurę swoją wyjściową, wzięło cela i poszłooooo, Bergthora też poszłaaaaa ale w drugą stronę...na jednej nodze :D:D

gullviva pisze...

cudo kociak ...Ja tez czasem mam wizyty kotow sasiadow i ja lubie zwlaszcza jednego kocurka ..a moj maz za to tego nie lubi bo mu "kupaja" w rabaty ;)))

Beem pisze...

Bjuti :)

Anonimowy pisze...

cudny kot... koty po mleku dostają rozstroju żołądka, nastepnym razem kurczaczka gotowanego, kotlecik z obiadu albo szyneczke :)