piątek, 27 sierpnia 2010

Nie ma mnie...

Nie ma mnie bo latam po gabinetach wszelakich.
Kłują mnie,prądem traktują i takie tam przyjemności.
Może nie wykończą tak szybko,co?

11 komentarzy:

Mijka pisze...

jesos..nudno Ci było,czy jak?
trzymaj się!


bo ja kciuki trzymam!
może pomoże?

effka pisze...

Ja już pokłuta i nastawiona psychicznie na to co nieuniknione...
Ale ten prąd to mnie przeraża z samej nazwy... Trzymam kciuki!

Beata pisze...

nie wykończą, biorę zastrzyki, bo stanęłam przy robieniu herbaty i nie mogłam sie ruszyć...maltretują ale z godziny na godzine lepiej, Ty tez będziesz jak nowa:)
zaufaj!

zgaga pisze...

Może do pionu postawią i będzie dobrze?

Nivejka pisze...

Prądem? W Neskavkę?! No jeśli w dobrych zamiarach to mogą. W każdym razie nie daj się, a jakby co to krzycz. Przylecimy na ratunek;)

ladybird pisze...

Oj, Bidulka;-) Oby szybko i pomocnie to zrobili:-) Zdrowiej czym prędzej;-)

szpilka pisze...

i tu byłabym ostrożna i pamiętała, że służba zdrowia to też konający organ........
Szybkiego powrotu do zdrowia....

Neskavka pisze...

Mijka-Ano chyba nudno,cholera jasna!
Trochę pomogło,dzięki

Effka-Ten prąd całkiem przyjemny był,no i skuteczny.

Beata-jak nowa to już niestety nie będę.
A TY uważaj na siebie

Zgaga-postawili ale dobrze nie jest

Nivejka-krzyczałam a jakże

Ladybird-ano owocnie jak najbardziej

Szpilka-nie jest aż tak źle,no chyba,że ja tak trafiłam.Szybko i sprawnie.I dziękuję.

Mała Mi pisze...

Powodzenia :)

Mijka pisze...

ufff!

Beata pisze...

uprzejmie melduję, że dobrałam dwa brakujące zastrzyki, to mi na troche starczy:) jak samopoczucie?