wtorek, 24 sierpnia 2010

Dalej....

Dalej cierpię.
Dzisiaj z kolei mam wrażenie, że oczy mam na szypułkach i mózg mi zaraz wykipi.
Ciśnienie rano w granicach 250.Jedna tableteczka.Spadło do 200.Druga tableteczka.Znowu spadło.A łeb nadal boli,bardzo mocno boli.
No nie mogę zbić zarazy,bardzo powoli spada.
Nie mam na nic siły.
Idę dalej cierpieć.

PS.Rano 10 stopni,w południe upał,teraz się chmurzy.Nic dziwnego,że głupi łeb boli.

Miłego dnia.

11 komentarzy:

Mijka pisze...

jesos...

ja mam z kolei problemy z oddechem,takie nerwicowe..
i zmianopogodowe.szit!

nic dziwnego,że Cię boli..te zmiany są potworne.

Neskavka pisze...

A co najciekawsze latem mocniej boli.Widać większe wahania są.

Mijka-a Ty nie masz czasem astmy?
Bo mój Tato tak ma na zmianę pogody.

Beata pisze...

bardzo mi przykro, nadal sle energię ...

Mijka pisze...

eee nie mam,chyba..a może trzeba się zainteresować?
bo to czasami dokuczliwe jest,nie mogę do końca powietrza nabrać,wiesz tak do końca płuc..

zgaga pisze...

Nesca! 250? I przeżyłaś? Ja przy 160 jestem na granicy światów!
Uważaj na siebie!

anabell pisze...

Neskavko, z nadciśnieniem nie ma żartów, nie możesz takiego zbijać sama w domu, zasuwaj czym prędzej do lekarza,żeby to się nie skończyło w zły sposób. Ja Cię nie straszę, ale z takim ciśnieniem musisz trafić do lekarza na ostry dyżur, bo grozi Ci wylew.Trzeba to ustabilizować jak najprędzej.Nie lekceważ tego, proszę.
Miłego, ;)

Magnolia pisze...

oj no to faktycznie kiepsciuchno...trzymam kciuk za poprawe..na szczescie u nas poogda jednostajna :P

ladybird pisze...

U mnie podobnie: czasem słońce, częściej deszcz - a raczej burze:( Pogoda w kratkę...

Jednak uśmiech wszystko neutralizuje i pogodę i gorsze odrobinę samopoczucie;-)

srebrzysta pisze...

Wysyłam cały ogromny worek pozytywnej energii i pozdrawiam cieplutko

Stardust pisze...

Rzadko bywam, ale czasem bywam:) Tym razem musze sie odezwac. Anabell ma racje, koniecznie idz do lekarza, z takim cisnieniem jestes chodzaca bomba.
Naprawde, wierz mi nie chce udowadniac moich slow, ale jak przeczytalam to az mi wlosy sie zjezyly na calym ciele, na wspomnienie jakie wrocilo.
DO LEKARZA !!! natychmiast albo i jeszcze szybciej.

Neskavka pisze...

No co Wy baby!
Przecież ja te tabletki od lekarki mam.
Ale muszę silnieszje mieć.
Dlatego też narazie robię badania aby wiedzieć co i jak.