poniedziałek, 14 czerwca 2010

Co robi Neskavka...

Focha mam! Jak stąd do Hanoi!
Powód? A proszę bardzo.
Od paru dni nie mogę się dopchać na blog Zgagi.
A jak się już dopcham to mi komentów nie przyjmuje.
Za to dzisiaj mi pokazuje,że takowy nie istnieje!
No,nie wierzę i już!
Głupi Onet!
Upał mielismy jak na Saharze.Ludziska się mało nie ugotowali,więc kto żyw,na moim osiedlu,zapragnąl weekend nad wodą spędzić.Zapakowali się ludziska z całymi rodzinami do samochodów,dzieciaki w foteliki,psy w kojce,gaz do dechy i wio nad wodę.
Cisza się zrobiła jak makiem zasiał i swięty spokój na osiedlu.W sobotę koło południa zaczęło grzmieć i aż do niedzieli lało jak z cebra.
Wstałam rano z silnym postanowieniem wykorzystania chłodnego dnia na porządki w chałupie bo w upały to sami rozumiecie...
No więc zjadłam michę truskawek,połaziłam po chacie a potem się zawiesiłam bo ze stosu 7 książek nie potrafiłam wybrać tej jednej do czytania...

9 komentarzy:

Mijka pisze...

no masz..mnie też pokazywało,że takiego bloga niet,ale ja uparta jezdem!!!!!!

u nas chłodniej,nareszcie!
i siedzę w sprawozdaniach,fuj.odwalę po łebkach i tyle:)

anabell pisze...

Witaj, a u mnie dziś +13, wiatr i deszcz. To chyba jakaś terapia wstrząsowa, fundowana nam przez pogodę. Po upale natychmiast silne ochłodzenie.Coś się dzieje złego z Onetem ja mam to na wszystkich blogach onetowych znajomych- albo zżera komentarz, albo jest info,że taki blog nie istnieje, albo blog nagle znika i jest info,że ; Twojemu blogowi nic się nie stało, spróbuj ponownie. Straszne dziadostwo ten Onet.

zgaga pisze...

Melduję, iż istnieję wbrew temu, co twierdzi Jego Wysokość i Głupkowatość, znaczy Onet! Mnie też czasem pisze, że mnie nie ma...

miauka vel florist pisze...

u mnie dziś wieje z prędkością około 50 km na godzinę. Znaczy wiało. jest lepiej. I ja będę zadowolona. Bo tak! :) a też focha mam :)

ladybird pisze...

A u mnie cieplutko, zupełnie przyjaźnie:-) Pozdrawiam!

Beata pisze...

głupi onet:) i pogoda:)

szpilka pisze...

a ja mam dwie książki do przeczytania jedną nową napisaną przez moja ulubiona Szwaję i drugą dostałam w prezencie Carlosa Ruiz Zafóna "Marina" ale brak mi weny do czytania.....

batumi pisze...

A dla mnie zgaga zawsze jest :-) Taki już mój los...
A filmy nagrywam na dekoder, taki od cyfry plus. Ma to swoje plusy dodatnie i ujemne ;-) - trzeba oglądać i kasować, bo miejsce na dysku szybko się kończy

Mijka pisze...

ja tylko grzecznie chciałam rzec,że się Neskavka obcyndala!!!!!