sobota, 17 kwietnia 2010

Dopadła mnie...

Dopadła mnie grypa.Wszystko mnie boli.
Wczoraj było tak zimno, że nam się ogrzewanie włączyło.
Rodzina w pracy więc musiłam osobiście iść wykręcić Żabulka.
Teraz idę legnąć w łóżeczko moje szerokie i wygodne.Bo jako gospodyni domowa sama sobie dałam zwolnienie lekarskie czyli urlop od zajęć domowych.
Na szafce kubek herbaty z malinami,miliard medykamentów i stos książek.
Odezwę się jak dojdę do siebie.

Bywajcie moi mili.

15 komentarzy:

Mijka pisze...

no masz..

zdrowiej!

anabell pisze...

Zdrowiej Kochana, zdrowiej.Mnie juz moje "coś", czyli gigant katar+ duszący kaszel tez pomału przechodzą, odganiane tym razem antybiotykiem.Pij herbatkę ze świeżego imbiru z miodem i cytryną i wspomagaj się czosnkiem.
Zdróweczka, :)

effka pisze...

Zdrowiej, odpoczywaj, czytaj książki i się wyleguj. A potem wracaj:)

Chaos (nie)kontrolowany pisze...

życzę zdrowia.

poczęstujesz malinową herbatką? :)

Nivejka pisze...

Przegoń grypsko .... wiosna idzie:)

barbaratoja pisze...

Życzę zdrowia!
Poleniuchuj sobie, poczytaj... to dobrze robi nawet na grypę;-)

Mała Mi pisze...

Kuruj się :) dobry z Ciebie lekarz, że tak L4 od sprzątania sobie dałaś ;) brawo!

szpilka pisze...

dużo zdrówka życzę!!!!

InusiaM pisze...

zdrówka życzę i wracaj szybko :)

zgaga pisze...

Czy posiadając piesa, można chorować? Bo mnie się przez ostatnich 6 lat nie zdarzyło...
Kuruj się szybko i wracaj na blogowe łono!

Magnolia pisze...

i jak,lepiej juz?

srebrzysta pisze...

Mam nadzieję, że dziś już jest lepiej :-)

Neskavka pisze...

Dziękuje Wam Kochani.Dzisiaj znacznie lepiej.Odezwę sie jutro bo dzisiaj mamy pogrzeb w rodzinie.

zgaga pisze...

minęły 4 dni od obietnicy. I co???

Beata pisze...

grypa, pogrzeb, dołująco było...na nogach już?