czwartek, 11 grudnia 2008

Moje kudły....

Włosy mam jakie mam.
Nie lubię jak mi włażą za kołnierz więc albo spinam albo skracam.
Ostatnio zmieniłam kolor na ciemniejszy bo na zimę. No i pod czapką i tak nie widać.
Do fryzjera nie chodzę od czasu jak mnie czesali do ślubu z Crisem. No traumę mam.
Kiedy dreptam po domu włosy mają być związane. Gładko.
Ostatnio mnie nie chciały cholery słuchać i sterczały na wszystkie strony. No wściekłam się. Złapałam za nożyczki i trach !
W ręce mi została spora kupka.
Patrzę w lustro a tam wredna małpa na mnie patrzy.Tragedia.
No-myślę sobie-doigrałaś się babo. Nareszcie wyglądasz jak prawdziwa wiedźma.Miotły nie trzeba.
-Tek-rozdzieram się- ratuj rodzicielkę!
Przyleciała, popatrzyła, ręce jej opadły....
-Oj durna Ty durna- rzekła mądrze i dawaj doprowadzać mać do porządku.
Wyrównała co mogła. Ładnie jej wyszło ale włosy za krótkie.
Znowu sterczą wrrrrrr.
No to spinam, czym się da, ładnymi zapineczkami, klamerkami, klipsami.

Wieczorem wlazłam do wanny, z gazetami zaznaczam.
Wymoczyłam się w olejkach, wylazłam, wytarłam się, potem krem wklepałam w twarz.
Zasnęłam z książką na twarzy ale Cris ją delikatnie usunął.
Rano się budzę...
Głowa mnie boli !
Idę po tabletkę do apteczki.
Po drodze zerkam w lustro i..... wyciągam z włosów wszystkie spinki!

Miłego dnia

PS. Cris, na pytanie czy ich nie zauważył, rzekł: "Tak smacznie spałaś. Nie chciałem ci gmereć we włosach". Kochany jest nie ?

5 komentarzy:

pokoik-nie-dla-wszystkich pisze...

kochany:))))

ja też ciemniejsze na zimę robię:)
i też mnie Córka ratuje..ale teraz zapuszczam.
bo mi kazali..rodzinnie:)

zgaga pisze...

Uuu, i ja fryzjerów niekoniecznie... Ostatnio w lipcu 2007 przed weselem Asi, ale bokiem mi to wyszło. W jakimś cudacznym hełmie czułam się jak obca baba na imprezie.
A te młode ponadnormatywnie włochate panienki, które na dzień dobry ze współczuciem mówią: - Oj, jakie słabiutkie ma pani włoski!...
Mam słuchać tego i jeszcze płacić?!

Obcinają mnie przyjaciółki. Bez komentarzy i przy piwku...

Mojra pisze...

A ja nie lubię kiedy moje włosy są zbyt układne. Tak to z nami jest, kiedy się kręca marzymy o prostych, ulizane próbujemy ułożyć w artystyczny nie ład :P

Pawel-as pisze...

Z róznych przyczyn boli głowa;)...

Stardust pisze...

A ja uwielbiam mojego Turka, ktoren to mi koafiure robi, no lubie i tyle. A leb mam wyjatkowo do krotkich wlosow i tak juz zostanie.