wtorek, 2 lutego 2010

Byczę się...

Mamy już luty! A ja odpoczywam po wstrętnym styczniu.
Niby nic szczególnego nie robiłam a czuję się jakbym kamienie tłukła gdzieś w kamieniołomie.
I nie mogłam się dopchać do kompa ale tak to jest jak ma się młode w domu.
Czy ktoś mi może powiedzieć czemu ja się tak koncertowo obijam?
Rozleniwiłam się w czasie Crisowego urlopu strasznie i mam tylko nadzieję, że mi to przejdzie z czasem.
No mówię Wam ludziska kochane NIC NIE ROBIĘ!
A co robię?
A czytam sobie.Takie tam różne,książki się nazywają.
I doszłam do wniosku, że osoby kochające czytać mają przesr...(niecenzuralne) w życiu!
No bo przeczytanie książki wymaga czasu.Raz więcej,raz mniej ale generalnie trzeba ten czas mieć.
A w czasie czytania człowiek nie robi nic innego.A tu rzeczywistość skrzeczy.
No więc człowiek ma do wyboru albo przestać czytać albo mieć głodną rodzinę i syf w chałupie.
Jeszcze pół biedy jak reszta rodziny weźmie się do roboty i chałupę odgruzuje.I pizzę na obiad zamówi.
A co ma zrobić osoba kiedy wszyscy w domu zaczytani?
No tragedia!
A co poza tym?
A szukam chętnego żeby mi choinkę rozebrał.Rodzina udaje głuchą a ja nie mam ochoty znowu za kata robić.
Cris już mi 2 tygodnie obiecuje,że "jutro to już na bank rozbierze".Tek też jest za tym,żeby jeszcze postała trochę.
No fakt, że piękna jest ale co? DO Wielkanocy będzie stała?
Jakby kto pytał to księdza po kolędzie też miałam.
Bo u nas jest tak,że ksiądz przychodzi po czym ze mną gada.Ostatnio całe 40 minut!
No mówię Wam,ciężko mu było wychodzić.
W tym roku ksiądz krótko siedział bo ja zwredniałam i Cris sam się z nim użerał.
Żabul się strasznie awanturował,walił łapą w drzwi i szczekał.
A normalnie nigdy tego nie robi.Dziwne nie?
Żabul ogólnie ma się dobrze.Głównie je i śpi.I chodzi na krótkie spacerki.
Co jeszcze?
Boli mnie kregosłup.Mocno boli.Ja wiem, że to od leżenia i czytania.
Wprawdzie Cris twierdzi, że to przez ową separację ale co on się tam zna?
I chyba zwredniał bo nie chce ze mną w karty zagrać....
No to idę dalej czytać.
Albo nie, pogimnastykuję sie trochę ze szczotką i odkurzaczem w ramach gimnastyki "kręgosłupowej".

Miłego dnia.

12 komentarzy:

anabell pisze...

Witaj, zazdroszczę Ci, ja ledwo mam czas na komp.A dziś moje psisko ma 16 urodziny. I żeby mi pokazać, jaki to on jeszcze sprawny nawet nieco pospacerował, a ostatnie 20 metrów do domu to przebył kłusem.
Miłego;)

Neskavka pisze...

To dużo zdrowia dla pieska.Piękny wiek.
Mój Żabulek dzisiaj znowu coś niedomaga....

Nivejka pisze...

tez miałam zamiar robić nic... ferie mam. A jestem taka zaganiana, że nie mam czasu szklanki umyć;)

zgaga pisze...

Cieszę się, że się choć na chwilę oderwałaś od lektury! Sprzątanie Ci daruję, ale pisania nie!

dikejka pisze...

Mnie styczeń też dokopał, dlatego chciałam, aby jak najszybciej spadł z kalendarza:)
Teraz już samo dobro będzie:)))

Anonimowy pisze...

Córcia pisze:
Ja też mam jeszcze choinkę w domu, myślałam, że tylko ja:) I też nie mam czasu ani chęci, żeby ją rozebrac.

Beata pisze...

bycz się bycz, ja dopiero od 15 tego:)

wyrzucili mi syna ze szkoły za 97% absencję...Wu...trudno:)

srebrzysta pisze...

Pizza i "syf w chałupie" - żaden grzech :-))) - ja też jestem za czytaniem.
Tylko odzywaj się czasami, np. że jest OK :-)

effka pisze...

Czyli jednak "coś" robisz:)

Mała Mi pisze...

Kiedy rodzina cała zaczytana, to czasem o jedzeniu zapomina :)
A na kręgosłup dobry jest podobno basen :)

A tak w ogóle to co czytasz? :)

szpilka pisze...

Jak ja to dobrze znam "jutro to zrobię....." - myślałam, że to dotyczy tylko mojego maużona.... i cieszę się, że nie tylko ja jestem szczęśliwą posiadaczką leniwca pospolitego, krętacza i kłamczucha zwanego mężem.....

Nieprsująca pisze...

Popieram w całej rozciągłości. Leżeć, czytać, czytać i leżeć. Zima jest i każde normalny stwór zapada w sen zimowy. Nawet mój świń morski spowolnił na okoliczność ferii. Odpoczywaj jak tylko się da. A co do separacji, faceci znają tylko jedno lekarstwo na wszystkie dolegliwości. Niezmywający próbował mi wmówić, że ta terapia jest najbardziej odpowiednia na zapalenie oskrzeli, które mnie dopadło ;) pozdrawiam